Polska jest chyba jedynym krajem, w którym rozmowa o włosach zaczyna się od pytania „a jaką masz porowatość?". To zasługa ogromnej internetowej społeczności włosowej, która od lat wypracowuje własny słownik: PEH, OMO, humektanty, przeciążenie proteinowe. Za tym żargonem stoi jednak bardzo praktyczna obserwacja - te same kosmetyki działają u jednej osoby, a u drugiej zostawiają włosy jak sznurek.
Ten tekst porządkuje podstawy: czym jest porowatość, jak ją sprawdzić bez laboratorium, co pasuje do każdego typu i jak to się przekłada na koloryzację oraz wybór fryzury.
Czym właściwie jest porowatość
Włos ma na powierzchni warstwę łusek, które mogą przylegać ściśle albo być rozchylone. Im bardziej są otwarte, tym łatwiej woda i składniki aktywne wnikają do środka - i tym szybciej z niego uciekają. To wszystko. Cała reszta, czyli podział na trzy typy, jest tylko praktycznym uproszczeniem tego jednego zjawiska.
Warto od razu zaznaczyć, że porowatość nie jest tym samym co zniszczenie. Włosy mogą być z natury wysokoporowate i zdrowe, i mogą być niskoporowate, a jednocześnie przesuszone złą pielęgnacją. Rozjaśnianie, prostownica i szorstkie ręczniki porowatość podnoszą, ale punkt wyjścia jest w dużej mierze genetyczny.
Jak sprawdzić porowatość w domu
Najpopularniejszy test polega na wrzuceniu czystego włosa do szklanki z wodą: jeśli utonie, ma być wysokoporowaty, jeśli pływa - niskoporowaty. W praktyce ten test bywa mylący, bo wynik zaburza każda pozostałość kosmetyku i napięcie powierzchniowe wody. Traktuj go jako ciekawostkę, a nie diagnozę.
Znacznie więcej powie ci codzienna obserwacja:
- Czas schnięcia. Niskoporowate schną wolno, nawet około dwóch godzin. Wysokoporowate w kilkanaście do trzydziestu minut.
- Chłonięcie wody. Jeśli pod prysznicem woda przez chwilę spływa po włosach, zanim je zmoczy, to sygnał niskiej porowatości.
- Reakcja na oleje. Ciężkie oleje na włosach niskoporowatych zostają na powierzchni i dają efekt przetłuszczenia.
- Zachowanie w wilgotne dni. Silne puszenie się przy dużej wilgotności zwykle wskazuje na wysoką porowatość.
- Dotyk. Przesuń palcami po pojedynczym włosie od końca do nasady. Wyczuwalna szorstkość to rozchylone łuski.
Włosy niskoporowate
Gładkie, lśniące, często ciężkie i oporne na układanie. Łuski przylegają ściśle, więc trudno je nawilżyć, ale też trudno przesuszyć.
- Stawiaj na lekkie formuły: odżywki bez ciężkich mas, cienkie oleje, kosmetyki „light".
- Pomaga ciepło - maska pod ręcznikiem albo w czepku działa znacznie lepiej niż ta sama maska na zimno.
- Proteiny stosuj ostrożnie. Przeciążenie proteinowe przy niskiej porowatości pojawia się szybko i objawia sztywnością.
- Unikaj ciężkich olejów typu masło shea w dużych ilościach na całej długości.
Włosy średnioporowate
Najwdzięczniejszy typ. Łuski są umiarkowanie rozchylone, więc włosy dobrze chłoną kosmetyki i utrzymują nawilżenie. Sprawdza się większość standardowych produktów, a najważniejsza jest regularność, nie egzotyczne składniki. To także typ, który najłatwiej wyprowadzić z chwilowego przeciążenia - wystarczy na kilka myć odstawić kosmetyk, który zaburzył równowagę.
Włosy wysokoporowate
Suche, puszące się, często po rozjaśnianiu lub latach prostowania. Chłoną wszystko błyskawicznie i równie szybko oddają wodę.
- Potrzebują protein, żeby odbudować strukturę, i emolientów, żeby ją domknąć.
- Dobrze reagują na cięższe oleje, olej kokosowy czy masła, zwłaszcza na końcówkach.
- Humektanty w suchym powietrzu mogą działać odwrotnie, więc zimą warto je ograniczyć na rzecz emolientów.
- Największą różnicę robi ochrona termiczna i rezygnacja z codziennego prostowania.
Równowaga PEH w praktyce
PEH to proteiny, emolienty i humektanty. Zamiast liczyć proporcje, naucz się rozpoznawać objawy przechylenia:
| Objaw | Prawdopodobna przyczyna | Co zrobić |
|---|---|---|
| Włosy sztywne, szorstkie, łamliwe | za dużo protein | odstaw proteiny, dołóż emolienty |
| Oklapnięte, ciężkie, bez objętości | za dużo emolientów | mycie oczyszczające, lżejsze kosmetyki |
| Puszą się mimo nawilżania | humektanty bez domknięcia | dołóż emolient na koniec pielęgnacji |
| Suche końcówki, tłusta góra | zła strategia mycia | szampon na skórę, maska na długość |
Metoda OMO - dla kogo naprawdę
OMO to skrót od kolejności: odżywka, mycie, odżywka. Najpierw lekka odżywka na długość, która zabezpiecza ją przed detergentem, potem szampon aplikowany przede wszystkim na skórę głowy, a na koniec maska lub bogatsza odżywka. Metoda przyjęła się w Polsce na tyle, że opisują ją nawet strony drogerii i marek fryzjerskich.
Najwięcej zyskują na niej włosy średnio- i wysokoporowate: farbowane, rozjaśniane, kręcone i falowane. Przy włosach niskoporowatych i skłonnych do przetłuszczania OMO często daje efekt oklapnięcia już po dwóch dniach - wtedy lepiej zostać przy klasycznej kolejności i pracować nad jakością samej maski.
Porowatość a kolor i fryzura
To jest moment, w którym pielęgnacja spotyka się z decyzją o metamorfozie. Włosy wysokoporowate szybciej chłoną pigment, ale też szybciej go tracą, więc chłodne odcienie blondu wymagają częstszego tonowania. Przy niskiej porowatości farba potrzebuje więcej czasu, żeby chwycić równomiernie. Jeśli planujesz zmianę koloru, zajrzyj do tekstów o tym, jaki kolor włosów pasuje do karnacji i jak sprawdzić kolor przed farbowaniem.
Porowatość wpływa też na wybór cięcia. Wysokoporowate, puszące się włosy zwykle lepiej wyglądają w cięciach z wyraźną strukturą niż w bardzo mocnym cieniowaniu, które podkreśla przerzedzone końce. Niskoporowate, ciężkie włosy potrzebują z kolei cięcia, które doda im ruchu. Więcej na ten temat znajdziesz w przewodniku o fryzurze do kształtu twarzy oraz na stronie z fryzurami do przymierzenia.
Zanim zmienisz cięcie albo kolor
Visio AI to aplikacja, która na podstawie jednego selfie pokazuje ponad sto fryzur i około dwudziestu kolorów włosów nałożonych na twoje własne zdjęcie. Nie zbada porowatości ani nie oceni kondycji pasm - to potrafi tylko fryzjer, który weźmie włosy do ręki. Pokaże za to, jak dana długość i dany odcień wyglądają przy twojej twarzy, co jest przydatne zwłaszcza wtedy, gdy rozważasz obcięcie zniszczonych końcówek i zastanawiasz się, jak bardzo skrócić.
Zobacz nową długość i kolor na swoim zdjęciu
Wgraj selfie i porównaj warianty, zanim podejmiesz decyzję.
Najczęściej zadawane pytania
Jak sprawdzić porowatość włosów w domu?
Najbardziej wiarygodna jest obserwacja codzienna: czas schnięcia, sposób, w jaki włosy chłoną wodę pod prysznicem, oraz to, jak reagują na oleje. Włosy niskoporowate schną wolno, nawet około dwóch godzin, i długo pozostają wilgotne. Wysokoporowate schną w kilkanaście do trzydziestu minut i szybko się puszą. Popularny test ze szklanką wody bywa mylący, bo o tym, czy włos utonie, decyduje też pozostałość kosmetyków.
Czym jest równowaga PEH?
PEH to skrót od protein, emolientów i humektantów. Proteiny odbudowują strukturę, emolienty wygładzają i zatrzymują wodę, a humektanty nawilżają. Równowaga polega na tym, żeby żadna z tych grup nie dominowała. Nadmiar protein daje włosy sztywne i łamliwe, nadmiar emolientów - ciężkie i oklapnięte.
Na czym polega metoda OMO?
OMO to skrót od kolejności kroków: odżywka, mycie, odżywka. Najpierw nakładasz lekką odżywkę na długość, żeby zabezpieczyć ją przed detergentem, potem myjesz szamponem przede wszystkim skórę głowy, a na koniec aplikujesz maskę lub bogatszą odżywkę. Metoda sprawdza się głównie przy włosach średnio- i wysokoporowatych, farbowanych, rozjaśnianych oraz falowanych.
Czy rozjaśnianie zmienia porowatość włosów?
Tak. Rozjaśnianie i mocne koloryzacje unoszą łuski włosa, więc po zabiegu włosy zwykle zachowują się jak bardziej porowate: szybciej schną, chłoną więcej kosmetyku i łatwiej się puszą. Dlatego po większej zmianie koloru warto zrewidować całą pielęgnację, a nie tylko dołożyć jedną maskę.
Czy porowatość włosów da się zmienić?
Częściowo. Porowatość zależy od genetyki, ale też od tego, co robisz z włosami. Rozjaśnianie, prostownica i szorstkie ręczniki ją podnoszą, a łagodne mycie, ochrona termiczna i regularne podcinanie końcówek pomagają utrzymać ją na niższym poziomie. Nie da się jednak wrócić do stanu sprzed rozjaśnienia bez odrośnięcia włosa.
Co jest ważniejsze: porowatość czy grubość włosa?
Oba parametry działają razem. Porowatość mówi, jak włos chłonie i traci wodę, więc decyduje o doborze składników. Grubość i gęstość mówią, ile kosmetyku włos uniesie, zanim oklapnie. Cienkie włosy wysokoporowate potrzebują lekkich formuł mimo dużych potrzeb nawilżeniowych.

